niedziela, 7 czerwca 2009

Plener

Plener był, malowanie było i nawet, uwaga, uwaga ... były dobro oceny ! Dostałam z pleneru 5 ! (malarstwo, rysunek, szkice). Jestem niewyobrażalnie szczęśliwa i zdumiona. Na plenerze było tak jak miało być, czyli super, no bo jakże by inaczej, choć z tą superością też bym nie przesadzała... a może? Wcale nie przesadzam. Dla wtajemniczonych (czyt. ja) powstała reklama chrupków krakowskich, pianki do włosów nivea i bitej śmietany, no i wody bez kitu. Oczywiście reklamy zawierają barierę wiekową i umysłową, tak więc jest ściśle zakazany w naszym kraju. Nie trafi na you tuba, na pewno nie.
Było też wielekie malowanie, które jak już pisałam na początku opłaciło się, pośród tylu atrakcji, nie udało się zrobić dobrych, takich w miarę zdjęć, ale jest jedno, tak honorowo ;)





Chwalipięta jestem, niestety :)
Okulary - pożyczone od kolegi
bluzka - big star
szerookie dresy - kupione na czarno od znajomej, która sprowadza skądś takie oto spodnie
ciapcie, kapcie, chapcie - nie wiadomo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz